Dawno nie pisałam, chociaż i tak nikt tego badziewia nie czyta szczerze mówiąc.
Dużo się zmienia w moim życiu
Odzyskalam kontakt z Anią i na ten moment jest cudownie i zaczynam czuć że z nią będę szczęśliwa i że ona może być cudowna osobą
Coraz lepiej radzę sobie z jedzeniem, dla was to może nie być wyczyn ale jem, jem i mimo tego że czuję się z tym źle wiem że muszę jeść. Ostatnio płakałam bo te głosy gadały że jestem gruba i płakałam patrząc na siebie
Dalej nie potrafię patrzeć na siebie w lustrze, próbuję naprawdę. Jeszcze w ubraniach czuje się naprawdę pewna siebie, ładna i mohe nawet powiedzieć że się lubię. Ald jak przychodzi do zdjęcia ubrań nie umiem. Zwyczajnie nie umiem i nie mige na siebie patrzeć
Jest lepej
poniedziałek, 28 listopada 2016
#7
niedziela, 10 lipca 2016
#6
JA PIERDOLE
To określa moje całe życie
Staram się ze wszystkich sił, mam być najlepsza, wiedzieć jak się zachować, wiedzieć co zrobić.
Jutro idę pierwszy raz(!!!) na urodziny kogoś innego niż moja przyjaciółka(do jej chłopaka więc ja pierdole).
Teraz leżę w łóżku i kurwa nie wiem co mam ze sobą zrobić. Nie mogę zasnąć bo się trochę denerwuje a nie moge pójść po muzykę bo nie chce obudzić mojej mamy.
W końcu problem inny od depresji, ED i ataków paniki. Jej. Nie żebym miała zaraz paść że zmęczenia. Internet mi nagle z dupy przestał działać(tak pisze to o 22, ale wstawię to o jakieś 10 jeśli jakimś cudem do tego czasu wstanę)
Nie widziałam się z dziewczyną od prawie 2 tygodni i generalnie rozsadza mnie od środka i boję się że coś odwale na tych urodzinach.
Potrzebuje bliskości
Cholernie potrzebuje bliskości
#5
Chciałabym żeby istniała jakaś empatia
I tu mam apel do niektórych osób, zrobiłam screena, nie mam jak tego wyciąć, nie chce mi sie. Ostatnio miałam taką sytuacje, że po raz pierwszy od roku miałam na sobie po prostu bluzkę z krótkim rękawkiem, mam blizny na nadgarstku. I nie, nie wstydzę sie ich. Moja koleżanka tylko na całą szkolę zapytała czy się cięłam. Udawalam że nie słyszałam i cała sytuacja została zapomniana.
piątek, 17 czerwca 2016
#4
Zastanawialiście się kiedyś jak to jest się bać dotyku? Bać się swojego ciała?
Wyobraźcie sobie ze nie możecie się rozebrać. Do dupy prawda?
Jestem z moją dziewczyną od roku
Nigdy nie zrobiłyśmy niczego poza całowaniem się.
Bo ja nie jestem w stanie zrobić nic więcej
Wiecie jak to jest dostać ataku paniki jak twoja dziewczyna dotyka cie po plecach? Leżeć i nie móc się ruszyć? Najgorsze jest to że ja tego chciałam, było mi tak cholernie dobrze i czułam się bezpiecznie ale moja głowa panikowala. Nie chciałam tego, chciałam żeby mnie dotykała, ale nie mogłam.
Pewnie nie wiecie jakie to uczucie
Pierwszy raz na tyle komuś zaufałam. W moje urodziny całowała mnie po brzuchu.
Brzuch to mój największy z kompleksów a nienawidzę w nim wszystkiego co się da.
I wtedy nie panikowałam, byłam szczęśliwa. Byłam najbardziej szczęśliwą osobą na całym świecie. Niby byłam po jednym piwie, ale to był najlepszy dzień na świecie. Pierwszy raz tak kogoś kocham.
Jedyną osobą Prywatną której umiem ske rozebrać jest moja przyjaciółka. Znam ją od ponad 5 lat. I umiem to zrobić tylko dlatego że ona mnie nie dotknie, a i tak nie czuję się wtedy komfortowo
To ssie. Takie postrzeganie siebie jest chujowe
Ktoś twgo chciał?
Kto chce dostawać paniki kiedy jedyna osoba która kocha was dotyka?
czwartek, 16 czerwca 2016
#3
Spędziłam kilka godzin przerabiając zdjęcie
Po czym zapytałam kilku osób na snapie czy wygląda dobrze i wystarczyło że jedna napisała że słaba edycja i usunęłam wszytsko
Chciałam ładnie przerobić dziewczynie zdjęcie na ig a czuje się jak najgorsze gówno świata bo nawet tego nie umiem zrobić
Wiecie jak to jest jak wiecie że się stracie tak bardzo żeby zrobić coś fajnego a jedna osoba umie wam pokazać że nie
Nie winie jej za to, powinnam wyruszyć ramionami i to zignorować, a mnie to tak boli że nie jestem w stanie zrobić tego lepiej
Nie jestem w stanie przerobić innego zdjęcia
Nie jestem bo za każdym razem jak włączam zdjęcie to zaczynam ryczeć i nie mogę się skupić
Powiedzcie mi co w tym pięknego?
Co jest pięknego w tym że przejmuje się jednym słowem jednej osoby?
Zaczynam robić to jeszcze raz
Dla siebie
Nie pokaże tego nikomu
Tylko sobie
#2
Zapomniałam dzisiaj zjeść obiad.
ZAPOMNIAŁAM
Byłam z moimi przyjaciółkami które poszły do maka a ja nie jem takich rzeczy wiwc wypiłam kawę tylko.
I właśnie kiedy mój brzuch zaczął być bardzo głośny przypomniałam sobie ze od 6 rano nic nie jadłam.
Zaczęłam jeść sałatkę która była moim 2 śniadaniem. Zjadłam połowę i właściwie wyszlam z założenia że się najadlam.
Połowę sałatki, muszę zjeść cała ale tak bardzo chce mi się wymiotowac.
Zjem ta sałatkę dzisiaj
Muszę to zrobić bo inaczej będzie źle
Najgorsze jest to że wiem że moja mama się stara i robi mi zdrowe rzeczy żebym tylko jadła
Po godzinie ją zjadłam
Małe pudełko sałatki
środa, 15 czerwca 2016
#1
Powiem wam że depresja i zaburzenia odżywiania nie są fajne
Samookaleczanie też nie jest fajne, a blizny nie są piękne
Samobójstwo nie jest poetyckie i piękne
Moje życie też nie jest piękne
A polscy psycholodzy i psychiatrzy leżą i kwiczą bo nie umieją pomagać
Ludzie pomagają sobie nawzajem a oni nic nie robią
Czasem żałuję że jak w wieku 11 lat stwierdzono u mnie stany depresyjne nikt nie zareagował i mi nie pomógł. Nie miałabym blizn, nie miałabym myśli samobójczych, nie miałabym spieprzonej psychiki.
Żałuję tego że zaczęłam się ciąć, że zaczęłam z aną, że wymiotowałam, że chce umrzeć
Nic z tego nie jest piękne, ale składa się na mnie. A ja też nie jestem piękna. Moja psychika nie jest piękna